Final Fantasty XIV
Nov 30
2010
Jeżeli kombinowaniem można nazwać pieszą podróżdoinnegozmiejsc startowych (w moim przypadku była to nader malownicza wycieczka z Ul’dah do Limsa Lominsa) i tamże kontynuowanie guestowania.
Nie gorzej prezentuje się warstwa dźwiękowa gry online. Przygrywająca w tle muzyka autorstwa Nobuo Uematsu w większości wywołuje pozytywne reakcje psychofizyczne, szkoda jednak, że niemal wszystkie napotkane postacie są nieme.
Szybkie przemieszczanie się pomiędzy już odkrytymi obozami i miastami umożliwia system teleportów, niemniej ów środek transportu obarczony jest opłatą w formie bardzo wolno regenerujących się punktów anima. Jakby więc nie było, w Finał Fantasy XIV czeka graczy dużo biegania. Za dużo, jak na mój gust.
Tagi: Final Fantasty XIV

0 komentarzy